Siarkowodór

Zaczęty przez ~~@N@~~, 20.03.2012, 20:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

~~@N@~~

Witam!

Nie było mnie w domu jakieś 2 tygodnie. Dzisiaj wracam i okazuje się, że ktoś odłączył filtr. Robię podmiany, ale jak tylko włożę wąż do wody, to strasznie śmierdzi jajami. W tym momencie wietrzę mieszkanie. Czy jest możliwe poważniejsze zatrucie się siarkowodorem pochodzącym z akwarium? Jak się go bezpiecznie pozbyć?

wirek

A masz jakieś rybki wybitnie odporne na siarkowodór? ;) Póki one żyją, to tobie też nic nie grozi. Śmierdzi, bo resztki zaczynają gnić w podłożu.
Tańczący z rybkami

Ordon

 cyt "Działanie toksyczne polega na porażaniu oddychania komórkowego przez blokowanie oksydazy cytochromowej, prowadzi to do ciężkiego niedotlenienia. Hamuje też działanie innych enzymów zawierających metale oraz wiąże hemoglobinę, zakłócając transport tlenu[8]. Siarkowodór działa bezpośrednio toksycznie na komórki nerwowe.
Objawy i mechanizm ostrego zatrucia są zbliżone do zatrucia cyjanowodorem. Przy dużych stężeniach gazu jego przebieg jest gwałtowny - następuje nagłe zatrzymanie oddechu i utrata przytomności. Śmierć przez uduszenie następuje w ciągu kilku minut.
Lżejsze zatrucia objawiają się drapaniem w gardle, kaszlem, podrażnieniem spojówek, mdłościami i wymiotami.
Skutkami długotrwałego narażenia na małe ilości siarkowodoru mogą być: bóle i zawroty głowy, łatwe męczenie się, nudności. Często występują zmiany zapalne układu oddechowego"

ja bym uciekał, ponoć Chuck Norris  wciąga nosem siarkowodór a ten się rozkłada xD.