Gąbka? czy koniecznie musi być akwarystyczna?

Zaczęty przez elgritone, 03.09.2010, 17:56

Poprzedni wątek - Następny wątek

elgritone

witam, nie znalazłem nigdzie odpowiedzi na nurtujący mnie problem więc zakładam nowy wątek.
Jako, że chciałbym troszke poeksperymentować z filtrem, myslałem żeby do niego dołożyć więcej gąbki. Mam fluvala 304 z czego 1/3 to gąbka, reszta ceramika. Myślałem żeby wywalić polowe ceramiki i zastąpić ją gąbką. i tu zaczyna się problem-cena. nie dam klikadziesiąt zł za gąbkę, którą nie wiem czy będę używał. Pytanie jest proste: czy zwykła gąbka z supermarketu (ewentualnie inna, jaka?) z powodzeniem zastąpi akwarystyczną? czy będzie bezpieczna dla ryb? Mam nadzieje, że ktoś przeraniał już ten temat i podpowie co nieco.. pozdrawiam

Marcin14

A dlaczego chcesz dawac tak duzo gabki? Mysle ze masz dobrze, masz duzo ceramiki wiec masz duzo "filtra biologicznego". Ja uzywalem kiedys dofiltra DIY gabki pod prysznic tylko ona nie przepuszcza tak swietnie wody wiec ja ciolem na polowe ale i tak to nie jest to. Fakt w zoologach jest strasznie drogo  ;)
250L słodkie
540L + 112L morskie

elgritone

bo strasznie mi się ta ceramika syfi, a na gąbce bakterie też będą miały się dobrze!

Marcin14

Wlasnie na ceramice maja sie lepiej. Ale to juz Twoja sprawa co zrobisz....
250L słodkie
540L + 112L morskie

marcio7

Dużej różnicy nie ma między gąbką akwarystyczną a jakąś inną, pamiętaj tylko żeby nie włożyć przypadkiem gąbki o dużej gęstości bo w tedy filtr może nie działać poprawnie. Najlepsza będzie do tego gąbka " z dużymi dziurami" żeby woda mogła swobodnie przepływać, coś podobnego do gąbek samochodowych.

neuron

A te barwione gąbki do użytku w kuchni nie mają czasem jakichś szkodliwych związków? No bez przesady w zoologicznym zwykłe wielkie gąbki kosztują do kilkunastu zł, gdzie ty takie ceny drogich gąbek masz?

marcio7

CytatMam fluvala 304
do kubełków są raczej drogie. Acha masz racje zapomniałęm dodać że muszą być bez fenolowe  ;)

zibi

Swojego czasu z powodzeniem włożyłem do filtra wewnętrznego Atman gąbkę taką z supermarketu dość gęstą oczywiście były testy czy nie zapcham filtra ale okazało się że zdawała egzamin, wyłapywała przy tym jeszcze więcej nieczystości polecam osobiście ale nie przesadzać z ilością i gęstością.
o sobie: cieszę się, że mam 20 lat;

aktualne zajęcie: w piłkę gram;



http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php?topic=25776.msg238930;topicseen#msg238930

przemov5

może być to zwykła gąbka do mycia tylko pamiętaj ze sporymi dziurami niby niema dużej różnicy ale z akwarystyczną rzadziej go się myje

Topielec

Rodzaj złoża nie jest aż tak ważny, gdy zadbamy o to, by było one jak najdłużej czyste. Dlatego najlepiej użyć prefiltr - np. założyć gąbkę na rurę ssącą. Wtedy czyścimy często prefiltr, żeby wydajność filtra nie malała, a samo złoże biologiczne w kuble będzie wtedy bardzo długo wolne od mułu. Jeśli komuś nie chce się bawić w prefiltry, to wtedy lepsze jest "luźniejsze" złoże, czyli w tym przypadku ceramika, bo wolniej się zatka od gąbki. Powierzchnia złoża oklejona mułem/brudem jest powierzchnią nieużywaną przez bakterie nitryfikacyjne, a więc bezużyteczną.

vonzgred

Hm, dolozylem do mojej kaskady HBL-701 supermarketową gąbkę łazienkową jako prefiltr na rurkę ssącą i dotychczas byłem zadowolony... ale "straszycie" w tym wątku fenolem. Mam jeszcze opakowanie gąbki, słowem nie jest wspomniane z czego ona jest, jak jest zrobiona, ani jednego słóweczka "nazwazwiązkufree". Co zrobić w tej sytuacji? Zakładać, że skoro nic się nie dzieje, fenolu w składzie brak? Wymienić na inną - czy w ogóle są takie gąbki "nieakwarystyczne", na których opakowaniach rozpisano skład tworzywa?