chory błędnik ???

Zaczęty przez A$, 14.08.2005, 16:47

Poprzedni wątek - Następny wątek

A$

Słuchajcie, w czawrtek kupiłem sobie parkę prętników trójbarwnych. Dziś (niedziela) jak zwykle wymieniałem im wodę, a także robiłem porządki w aqva. Jak zwykle również do wody dodałem Easy Balance w odpowiedniej ilości. Zaraz po wymianie wody jeden z prętników zaczął dziwnie pływać, kręcić salta w wodzie, wyskakiwac ponad lustro wowdy, lub leżał bezczynnie na boku. W niecałe 5 min później wyciągnął nogi. Oppppsss.. płetwy chciałem powiedzieć :(
Czyżby to było związane z błędnikiem? skąd się to wzięło ???

A$

słuchajcie, ten drugi prętnik też jakoś dzinie się zachowuje. Zawieszszony pod samym lustrem wody, tkwi tam nieruchomo, a jak płynie to też jakoś nietypowo, nawet cos w rodzaju koziołków wykonuje. Cóż je tak nagle wzięło ????

kafarski

a$ czy ty im wode wymieniłeś czy tylko częściowo podmieniłeś?

lukas

Chwiejne ruchy i zaburzenia równowagi to klasyczne objawy przeziębienia błędnika. Czasem ryba taka ma problemy z zaczerpnięciem powietrza i sprawia wrażenie jakby tonęła. Prętniki trójbarwne są bardzo (!) wrażliwe na tą przypadłość. Jeśli pokrywa była długo podniesiona, a temperatura powietrza w pokoju była wyraźnie niższa niż wody w akwarium, lub ryby były narażone na działanie przeciągu to prawie pewne, że przeziębiły się. Leczenie tej przypadłości jest bardzo kłopotliwe i polega na podnoszeniu ciepłoty wody i powietrza bezpośrednio nad nią. Należy również zabezpieczyć rybę przed utonięciem, gdyż przeziębiona może mieć ona problemy z podpłynięciem do powierzchni.

A$

Cytat: lukasChwiejne ruchy i zaburzenia równowagi to klasyczne objawy przeziębienia błędnika. Czasem ryba taka ma problemy z zaczerpnięciem powietrza i sprawia wrażenie jakby tonęła.

Lukas, to nie jest przeziębienie błednika, jak na mój gust. Przede wszystkim pokrywa zdjęta była na 20-30 min, a z 1 prętnikiem zaczęło się w trakcie zdjętej pokrywy i w ciągu 5 min było już po rybce !!! Drugi prętnik (miałem parkę) cichuteńko tkwił w cieniu. Jak się potem okazało zbyt cichuteńko. po jakichś 2 godz. zaobserwowałem, to pływał chwijnymi ruchami, wywijał fikołki przez pysk, ale najchętniej tkwił zawieszszony pod samym lustrem wody. Jeśli dopłynął, to wracał pod to lustro wody. A dziś wyskakuje mi namolnie na dzwon od CO2 i szybko dycha - myśle, że też jest na wykończeniu


Cytatczy ty im wode wymieniłeś czy tylko częściowo podmieniłeś?

ok 40 % - musiałem wyczyścić dobrze dno - najwyższa pora była

A$

Słuchajcie, ten drugi prętnk, jeszcze żyje, choć jesli pływa, to przypomina pijanego. Usilnie chce wydostać się na powierzchnię - najlepiej lezy mu sie na dzwonie od CO2. Czy ktoś spotkał się z czymś takim ???

kafarski

naprawde stosowanie CO2 przy labiryntowych może skończyćsię ich uduszeniem.różne labiryntowce mają różne skrzela -bardziej lub mniej rozwinięte.CO2 jako gaz cięższy od powietrza zbiera sie zawsze na jej powierzchni jeśli nie ma się gdzie ulotnić albo zmieszać z powietrzem.
Może właśnie to jest przyczyną?

lukas

IMO obie te ryby są (były) przeziębione. Pierwsza miała większe zaburzenia ruchowe toteż nie mogąc zaczerpnąć powietrza udusiła się dość szybko. Druga również ma problemy   z pływaniem i pobieraniem powietrza. Pływanie sprawia jej trudność więc lokuje się jak najbliżej lustra wody by bez wysiłku móc oddychać – dlatego leży na dzwonie.

A$ to klasyczne przeziębienie. 30min to bardzo długo, w tym czasie ryba musiała zaczerpnąć powietrza od 6 do 10 razy. Dodatkowo w tym czasie były prowadzone prace w akwarium czyli rybki były dodatkowo zestresowane. A wiadomo, że podczas stresu zwiększa się zapotrzebowanie na tlen, więc mogły pobierać powietrze jeszcze częściej.

Sam na początku mojej przygody z prątnikami trójbarwnymi straciłem w ten sposób jedną samicę.

A$

zatem musiały być chore wcześniej; drugi prętnik jeszcze żyje, ale choć pływa to tak jakby ciut cudacznie... Co do czasu czyszczenia to zawsze tak czyściłem i ani gurami, a ni bojownikowi to nie przeszkadzało. Bojownik przeziębił sobie błędnik dopiero na 3 dzień be zpokrywy i zachowywał się całkiem inaczej - widac było że jest chory, a tu wyglada jakby ryba wypiła 0,5 l duszkiem :)

Kafarski, to nie może być CO2 - inne labirynty żyły (to po 1), a po 2 to ten chory pretnik chętnie lokował się na dzwonie będzącym tuż nad powierzchnią lustra wody

A$

Lukas, zwracam honor

TERAZ to wygląda tak jak u mojego bojka. zatem to przeziębienie labiryntu, choc początkowo oba prętniki miały za dużo energii jak na przeziębienie.

Lukas, wielka prośba - jesli masz doświadczenie, to jak mam je uchronić przed tym przeziębieniem, jeśli np. w ziemie będę miał różnicę tem (między aqwa a pokojem) ok 6-7 C ????

lukas

Odpisałem Ci na pw. 16.08 wyjeżdżam za granicę więc nie będzie mnie przez pewien czas.