Padające pyszczaki :(

Zaczęty przez Jula, 08.11.2004, 20:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

Jula

hej to znowu ja! jak zwykle mam kilka pytanek. 1 z nich to : chcę zacząć podmieniać wode bez uzdatniacza(do tej pory to robiłam i może to było przyczyną że padały) ale moje pytanie polega na tym ile faktycznie ta woda ma odstac? podmieniałam ją co tydzień(dodawałam łyżke soli bo tak mi gadał gościu z zoologicznego) ale głównie chce zapytac sie co ile wy podmieniacie? 2 z nich to: mam dwa pyszczaki które sie strasznie biją,a polega to na tym że łapią sie pyszczkami obydwoje(tak jakby sobie dawały buzi) i zauważyłam u jednej z nich na pyszczku na górnej wardze jakby trudno to nazwac białą plamke. narazie sie to nie goi dodam że kiedyś jeden pyszczak to miał ale zdechł( a przyczyną mogło byc tak jak pisaliście mi za dużo ryb) i teraz sama niewiem czy mam sie martwic tym czy zostawic to w spokoju. myśle że znów mi pomożecie. z góry wielkie dzieki. i pozdrowionka dla wszystkich.

mdramski

Ja podmieniam około 30% wody co tydzień. Przedtem stoi w dwóch wiadrach jakieś 3 dni.

Jula

i tak ogólnie bez uzdatniacza? a  facet z zoologicznego gada mi że taka woda nie ma tlenu i tak zastanawiam sie też co on gada. no ale zaczne sie radzic ciebie . bo jednym słowem co on mi doradzał to rybki mi zawsze padały. a solisz ją czy może nie ? aha i mam jeszcze jedno pytanko: otóż interesuje mnie wymiana żwirku na piasek. podajcie mi jakąś dobrą rade(mam je wyłowic czy zostawic w akwa) pozdrowionka[/list]

mdramski

Żadnych uzdatniaczy. Kieruję się zasadą im mniej chemii tym lepiej. Uzdatniacze mają głównie na celu wyeliminowanie związków chloru z wody wodociągowej, a nie nasycenie jej tlenem. Taki sam efekt masz jak woda jest odstana, a i chemii mniej. Wody nie solę, bo moje ryby tego nie potrzebują raczej. Przedtem dawałem niewielkie ilości zapobiegawczo, ale jak przestałem nic złego ani dobrego się nie stało - bez zmian. Co do wymiany żwiru na piasek kto inny Ci doradzi.

Jula

kurcze a nie miałes tego przypadku czasami z pyszczakiem? chodzi mi o ten pyszczek że jest na nim plamka od gryzienia sie z inną rybką. bo jak już wczesniej pisałam miałam taki przypadek irybka zdechła.(ale wtedy miałam ich 8 w 60l) a teraz mam 4 i sama niewiem czy padła z selekcji czy własnie przez to co ma na  pyszczku. może znasz jakiś skuteczny środek na choroby oprócz mfc bo to juz lałam ale nic nie pomagało ryby zdychały . ale jak juz napisałam albo z selekcji lub z choroby. poprostu sama niewiem co mam robic. dzieki za rady.

mdramski

Pyszczaków nie hodowałem, bo nie powinno się ich hodować w 60 litrach :). Lepiej z nich zrezygnuj albo kup większe akwarium.

Jula

a może zdzrzyło ci sie z innymi rybami tak jak ja to opisałam? i bardzo prosze kto hoduje pyszczaki niech mi podpowie co mam robic. dzieki pozdrawiam

jog

moze sie zrobic zakażenie :roll:  :roll:  ja tam jak mam taki wypadek wlewam akryflawiny czy jakos tak :roll:  :roll: i jest ok tylko nie przesadzac i NIE FASZEROWAC

Tramal

Ech ciężka sprawa ... szczerze mówiąc nigdy do mnie nie przemawioało malawi ale z tego co wiem rybki tego biotopu tylko na pozór są łatwe w hodowli a do ich trzymania zachęcają barwy i to że woda wodociągowa (twarda) bardzo im odpowiada.
Problrm sie pojawia jednak wtedy kiedy zabieramy sie za malawi bez doświadczenia na innych zbiornikach i ze zbyt mała wiedzą na temat wymagań tych ryb. 60 l to stanowczo za mało jak na pyszczaki i zebry razem. Masz tam w ogóle jakieś skałki ?
Moja rada jest taka by zmienić jak najszybciej obsade 60l akwarium a pyszczaki oddać/sprzedać lub kupić im inne większe akwarium takie ze 150l to tego kałki na kryjówki kilka kryptokoryn balansa , nurzańce.

W akwarium 60 l proponuje poćwiczyć akwarystykę , hodując kolorowe mieczyki, zmienniaki, molinezje , zbrojniki , kiryski itp. "łatwiejsze" rybki.
do tego ładne i nie wymagające roślinki

Co do choroby i ciągłego lania chemii - to wiem że wykończysz te pyszczaki samą chemią - woda stanie się jałowa a to bardzo osłabia ryby potem jakaś kłótnia w zbiorniczku i po rybce...

Co do gadania sprzedawcy o tlenie , i lania uzdatniaczy to pokaż mi go a ja mu powiem co o nim myśle w cztery oczy bo szkoda wulgaryzmem forum zaśmiecać... - koleś na Tobie zarabia i wciska. Normalny powiedział by że uzdatniacze można ale nie trzeba .(woda do podmian powinna być odstana minimium 24godz w otwartym pojemniku (2-3dni lepiej)

To tyle co ja mogę dać od siebie nie powiem więcej o pyszczakach bo poprostu nie mogę się szczególowo wypowiadać na temat ryb ktore oglądam tylko u znajomych a nie w swoich akwariach. Pozdrawiam serdecznie i życzę mądrych decyzji.
112,25

Jula

DZIEKI ZA RADE. FACET FAKTYCZNIE JEST KOPNIETY. CO DO NASZEJ ROZMOWY TO NAPEWNO RADZIC SIE BEDE PRZEZ GG.  POZDRAWIAM CZESC :D

Przemek

Szkoda gadać co za beznadziejny ten sprzedawca...

Wodę się nie zmienia tylko podmienia w ok. 10-30% na odstaną (zależy od wielu czynników).

Do pyszczaków wody się nie soli! Powinna być zasadowa ale nie za twarda - można to osiągnąć przez skały wapienne.

Zapomnij o pyszczakach, jak chcesz mieć ciekawe rybki to muszlowce.
A najlepiej na początek molinezje :)

Zanim kupisz rybki poczytaj o nich, a nie słuchaj sprzedawców!

Powodzenia
Pozdrawiam
Admin
-----------------------------
500l - akwarium towarzyskie