Korzeń z rzeki

Zaczęty przez bit32, 08.04.2010, 09:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

bit32

Czy korzeń z rzeki nadaje się do akfarium?

Kubik118

Jeśli nie gnije, jest całkowicie martwy i pruchliwy to tak.

bloniu

Po odpowiedniej obróbce powinien być ok.

Ale ja bym nie zaryzykował korzenia z rzeki. Jakoś bałbym się "czegoś", co można z tym korzeniem przynieść.

Wiem, że Muchomorek z polskimi biotopami ma doświadczenie, to on powie dokładniej co zrobić, żeby spać spokojnie.
I consider myself as a one fish wolf pack

Piterix

Też bym się bał że coś przyniosę... ale jak korzeń niewielki - to bym go solidnie w wodzie z solą wygotował a potem w samej wodzie i wrzucił - w końcu niewiele niespodzianek przeżyje kilka godzin w 100 stopniach.
Zapraszam do komentowania mojego baniaka. Ostatnia aktualizacja 08.09.2013 . http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/piterix-900l-ogolne-krotka-relacja-z-zakladania/

Thedevil

Ja sam preparuje korzenie i to niektóre były jeszcze żywe i jak na razie nie było z żadnym problemu
Jeżeli korzeń nieduży to można tak...
1. upewnić się, że jest martwy w sposób następujący. Bierzesz wsadzasz go do piekarnika na kilka godzin do 80 stopni lub jeśli masz taką możliwość do mikrofalówki na 500-600W na godzinę. czasy są orientacyjne zależy od wielkości korzenia. Po prostu musi być suchy jak wiór.
2. Gotujesz w solance. Ja na 5l wody daje 0,7 kg soli i w takim roztworze gotuje przez 24h
3. dla pewności potem moczę przez dobę w roztworze nadmanganianu potasu
4 ponownie gotuję przez kilka godzin w czystej wodzie
... w którym samochód pozostawi nie większy ślad jak łódź płynąca po oceanie...

Moja Nowa Kosta IWAGUMI http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/moje-nowe-pierwsze-akwa-30l/

bloniu

Cytat: Thedevil w 08.04.2010, 13:47
Ja sam preparuje korzenie i to niektóre były jeszcze żywe i jak na razie nie było z żadnym problemu
Jeżeli korzeń nieduży to można tak...
1. upewnić się, że jest martwy w sposób następujący. Bierzesz wsadzasz go do piekarnika na kilka godzin do 80 stopni lub jeśli masz taką możliwość do mikrofalówki na 500-600W na godzinę. czasy są orientacyjne zależy od wielkości korzenia. Po prostu musi być suchy jak wiór.
2. Gotujesz w solance. Ja na 5l wody daje 0,7 kg soli i w takim roztworze gotuje przez 24h
3. dla pewności potem moczę przez dobę w roztworze nadmanganianu potasu
4 ponownie gotuję przez kilka godzin w czystej wodzie

I zasmażka :)

Z mikrofalą to jest konkretny pomysł.Wtedy masz pewność, że nie będzie bradziagi w korzeniu wilgotnym w środku, wygotujesz oporowo i śmiało można wsadzać.
Zastanawiam się korzeń po takich zabiegach od razu tonie czy trzeba zatapiać...
I consider myself as a one fish wolf pack

czapka

Thedevil - jak Ty to gotujesz przez 24 godziny? Trzymacie wartę na zmiane czy jak  ;D

Muchomorek

Rzeka, jak każdy inny zbiornik, byle był czysty. Obawiam się nie pasożytów czy bakterii, ale zanieczyszczeń.
Jak taki korzeń poleży latami w wodzie i "nałyka się" metali ciężkich, to może być dużym problemem w akwarium.
Po powodzi bardzo poprawiła się woda w Odrze, a obecnie przy każdych badaniach ryby złowione w Odrze nadają się do zjedzenia, więc teraz tych zanieczyszczeń nie jest tak dużo konkretnie w tej rzece, ale znam takie rzeczki nawet w pobliżu, gdzie psa bym nie wykąpał.

Metoda Thedevil'a jest ekstremalna, nawet przy poważnych zakażeniach czy skażeniach radioaktywnych nie postępuje się tak radykalnie  :D 

baniakmaniak

Cytat: Thedevil w 08.04.2010, 13:47
Ja sam preparuje korzenie i to niektóre były jeszcze żywe i jak na razie nie było z żadnym problemu
Jeżeli korzeń nieduży to można tak...
1. upewnić się, że jest martwy w sposób następujący. Bierzesz wsadzasz go do piekarnika na kilka godzin do 80 stopni lub jeśli masz taką możliwość do mikrofalówki na 500-600W na godzinę. czasy są orientacyjne zależy od wielkości korzenia. Po prostu musi być suchy jak wiór.
2. Gotujesz w solance. Ja na 5l wody daje 0,7 kg soli i w takim roztworze gotuje przez 24h
3. dla pewności potem moczę przez dobę w roztworze nadmanganianu potasu
4 ponownie gotuję przez kilka godzin w czystej wodzie
Kolega pracuje chyba w NASA
Prośba do któregoś z Modów o przyklejenie tego jak że interesującego tematu.
Pozdrawiam Andrzej
Baniak 190l

Nie udzielam rad przez PW!
Zapraszam do wątku:
http://www.akwarium.net.pl/forum/zrob-to-sam/swiatlo-w-akwarium-zrob-to-sam-porady/

Thedevil

Cytat: bloniu w 08.04.2010, 17:15
Zastanawiam się korzeń po takich zabiegach od razu tonie czy trzeba zatapiać...

Niektóre tak, a niektóre delikatnie wypływały... po tygodniu już o "własnych" siłach leżały na dnie ;)

Cytat: czapka w 08.04.2010, 17:24
Thedevil - jak Ty to gotujesz przez 24 godziny? Trzymacie wartę na zmiane czy jak  ;D

wycwaniłem się i dorwałem taki stary prodiż ;) pewnie nie wszyscy wiedzą co to:D ale ma pojemność 25l i spokojnie przykrywam go na minimalnym ogniu... wiem wiem ryzyko, że zgaśnie w nocy, ale włączam wyciąg nad kuchenką i jest ok ;) Całą noc tyle wody wyparuje co nic bo w przykrywce ma 3 mini dziureczki. Mój rekord to 36h ;D

Cytat: Muchomorek w 08.04.2010, 18:33
Metoda Thedevil'a jest ekstremalna, nawet przy poważnych zakażeniach czy skażeniach radioaktywnych nie postępuje się tak radykalnie  :D 
Możliwe, że ekstremalna, ale tak drastyczne środki stosuję wyłącznie w przypadku kiedy mam podejrzenie lub pewność, że korzeń jest jeszcze żywy. Zabijam dziada na śmierć ;) zwłaszcza mikrofalami ;)

Cytat: baniakmaniak w 08.04.2010, 19:28
gotuję przez kilka godzin w czystej wodzie
Kolega pracuje chyba w NASA
Prośba do któregoś z Modów o przyklejenie tego jak że interesującego tematu.
[/quote]

Czy ja wiem ;) każdy ma mikrofale, a tym bardziej piekarnik ;) nie potrzeba wyrafinowanego sprzętu ;)
... w którym samochód pozostawi nie większy ślad jak łódź płynąca po oceanie...

Moja Nowa Kosta IWAGUMI http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/moje-nowe-pierwsze-akwa-30l/

baniakmaniak

Chodziło mi o metody a nie o sprzęt w tak przygotowanych korzeniach nie ma prawa byc zarasków metoda przednia więc dlatego ta prośba o przylepienie tematu tak aby każdy mógł z niej skorzystac lub zaproponowac swoją może nawet skuteczniejszą chociaż nie wiem czy taka istnieje.
Pozdrawiam Andrzej
Baniak 190l

Nie udzielam rad przez PW!
Zapraszam do wątku:
http://www.akwarium.net.pl/forum/zrob-to-sam/swiatlo-w-akwarium-zrob-to-sam-porady/

Thedevil

Z piekarnikiem to nie był mój pomysł, ale nie wiem gdzie czytałem. Jeśli chodzi o mikrofale to wydawało mi się logiczne... Skoro używa się tam fali o długościach pobudzających cząsteczki wody do drgań. to pozbywamy się wszystkiego  co zawiera wodę. Bez wody nie ma życia ;) wszystkie komórki rośliny obumierają i następuje jej śmierć tak jak w przypadku gdy mija czas ;) tyle tylko, że dużo szybciej. Dodatkowo wszystkie inne struktury gdzie nie ma wody są nienaruszone. Oczywiście pasożyty i inne gady mają formy przetrwalnikowe na "suchoty" więc to załatwia gotowanie w soli oraz KMnO4
... w którym samochód pozostawi nie większy ślad jak łódź płynąca po oceanie...

Moja Nowa Kosta IWAGUMI http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/moje-nowe-pierwsze-akwa-30l/

Cardangel

zajrzyj do mnie na wątek to zobaczysz jak Ja to robiłem. Korzonek był z rzeki, docinany piłą spalinową, oczyszczany myjką ciśnieniową, kołową szczotką drucianą na wiertarce, gotowany itp. W każdym razie stoi do dzisiaj w akwa i nic złego się nie dzieje. Pozdrawiam


szakallo

#13
Mikrofale zabijają wszystko co może być na korzeniu bez różnicy czy żywe komórki rośliny czy owadów bakterii itp. jest to jedna z najlepszych metod odkażania
Woda pod wpływem mikrofal ma wiecej niż 100 stopni C.
Prędzej jak nie doczyścisz mechanicznie i chemicznie korzenia po prostu coś na nim się wychowa i może zacząć truć
No chyba że będzie to korzeń skażony chemicznie ale to inna sprawa zależy skąd go przywlokłeś.

Trybex

#14
Witam, żeby nie zakładać nowego tematu to piszę w pierwszym lepszym z wyszukiwarki :P

Temat rzeka^^ a dokładnie Odra. W poprzedni łikend znalazłem na brzegu Odry (tuż przed Wrocławiem) ciekawy korzeń. Wiadomo jaka jest Odra i jej zanieczyszczenia.
Korzeń moczy się 10 dni w roztworze MCF, gotowałem go w solance ok 7h. Nie śmierdzi, lekko barwi wodę, nie gnije, brak próchnicy.
Sam korzeń nie jest duży, 20x10x10cm (na oko).
Czy taki korzeń z Odry może nieść ze sobą jakieś skażenia?

Docelowo korzeń ma wylądować w 112l